poezja na faktach, poezja techniki, poezja miłosna, poezja limeryki, proza, monologi i opowiadania - wrocławskiego autora Piotra Raszewskiego *rapityn*

proza - K 104

wtorek, 04 sierpnia 2009

 

 

 

 

Im krótszy kawałek kija, tym trudniej, go złamać. Grubość niby ta sama. Niby nic się nie zmienia, a jednak …

 

Przez jakieś siedemnaście lat błądziłem po lesie. Brzmi bajkowo, ale w bajkach nie ma miejsca dla potworów. Potwory chadzają po ziemi. Snują się między nami. Boją się wychylić głowę, więc wysuwają kłamliwy język i macają nim dookoła. Jeżeli ich nie poznasz, lub powierzysz im ważne zadanie możesz być pewny, że nie zrobią niczego. Będą się puszyć możliwościami, odgadywać Twoje myśli i co najważniejsze odsłaniać słabości swoich podwładnych.

 

Uważaj!

 

Kłamstwa, zniewagi, małe podłości, oszustwa i judzenie, to jedyne co potrafią. Radowałbym się, gdyby ich droga prowadziła do jakiegoś celu. Wszystko jednak wskazuje, że to farsa. Ich jestestwo opiera się na głośno szczekanych ideach i szukaniu empatycznych wrogów.

 

Empatycznych?

 

Empatyczny wróg nie uderzy. Zacznie się zastanawiać „dlaczego?”. Przystanie zanim wyprowadzi kontrę. Empatia jest szlachetna, ale w świecie potworów staje się samobójcza.Świat, gdzie człowiek na stanowisku martwi się tylko o to, aby z niego nie spaść. W społeczności, gdzie empatia jest doskonała, gdyż potrafi rozwikłać pragnienia klienta – petenta, jest jednocześnie zgubna dla jej właściciela. Ten las nazywa się korporacją.

 

Korporacja!

 

Wielokrotnie zastanawiałem się, co w teraźniejszości zostało z przeszłości. Niewątpliwie lata temu:

 

na ławce w parku,

przy suto zastawionym stole

przy lampce cienkiego wina

lub kiepskiej jakości, kromce chleba

 

siedział człowiek. Marzył, planował – miał wizję. Widział to, czego jeszcze nie było. Chciał zmienić świat, zrozumieć ludzi, podwoić zyski, przekroczyć Rubikon niezrozumienia, wykopać dla ludzkości święty Grall wiecznego życia. Chciał i marzenia zamieniły się w wizję, a ta w rzeczywistość.

 

Nie szydźcie z wizjonerów!

 

Człowiek, który szuka pieniędzy na pewno je znajdzie i co najwyżej zostawi po sobie fundament dla potomków, ale tylko wizja może stać się wieczna. Wizja prowadzi do nieśmiertelności. Przykładowo taki „Pączek” – jeden z moich szefów, wizję traktował na zasadzie „byle przetrwać”, a zatem ucieczki od odpowiedzialności. Pamiętam jak przyszedłem do niego i w jasny sposób powiedziałem, że pomimo pracy na 200% większej ilości klientów nie będę w stanie obsłużyć. „Możemy być najlepsi, ale potrzebuję pomocy”. „Oczywiście”, rzekł ów człowiek i nie zrobił niczego. Owo „oczywiście” po dwóch latach doprowadziło, go poza korporację. Ja odszedłem wcześniej. Wolę budować od nowa niż uczestniczyć w farsie gdzie, mimo że fasada wygląda wspaniale - środek gnije.

 

Udało się!

 

Człowiek z wizją zbudował nową ideę. Udało się. Zmęczony usiadł i stwierdził, że odpocznie. Niestety nie wiedział, że nie jest w stanie panować nad swoim dziełem. Potęga, o której marzył stał się jego przekleństwem. Nie mógł wiedzieć, że małe szczury, które się do niego uśmiechają, robią to tylko dla lepszego stanowiska. Tak upadło wiele firm. Nie będę wymieniał – wystarczy poczytać gazety.

 

"Pączek" odszedł.

 

Wiadomość nie wstrząsnęła moim życiem. Od roku pracowałem, gdzie indziej. Dowiedziałem się jednak, że zaraz po nim w korporacji nastała jeszcze gorsza żmija, a jej jad szuka ujścia. Szukała i znalazła. Najpierw Piotrek, a gdy ten okazał się poza zasięgiem, babeczka w ciąży i chłopak uważany za świetnego specjalistę. Uważany rzecz jasna przez wszystkich, poza Żmijką. Statystycznie można udowodnić wszystko.

 

Statystycznie!

 

Statystycznie można udowodnić, że masz trzy nogi, a osioł półtorej. Statystycznie jesteśmy lepsi niż wczoraj, a jutro będziemy prze wspaniali. Tak jest tylko w korporacji i jeździe figurowej na lodzie. Nie ma namacalnych mierników, lub można je fałszować. W realnym świecie, takie kolosy na glinianych nogach upadają.

 

Upadają z wielkim hukiem!

 

Nie jestem moralistą. Ot po prostu patrzę na świat i się dziwię. Dziwi mnie na przykład, że jest lepiej, choć jest gorzej. Dziwi mnie, że szerzej otwieramy oczy, aby coś zobaczyć, choć już małe dziecko wie, że aby się czemuś przyjrzeć powinniśmy zerkać spod przymrożonych powiek.

 

 

piątek, 15 sierpnia 2008
Długi, kamienny korytarz we wrocławskiej prokuraturze. Pilnuję mężczyzny, który ukradł lalkę. Mówi, że chciał dać prezent córce, której od dawana nie widział. Jego była żona od miesięcy utrudniała ich kontakt, wyganiała go, udawała, że nie ma jej w domu. Dawniej był to ich wspólny dom, ale po rozwodzie uzyskała wyrok eksmisji i został wyrzucony na bruk.
wtorek, 01 kwietnia 2008
Jadąc do Jarocina, nikt nie przypuszczał, że będzie świadkiem upadku, pierwszego rockowego festiwalu w Polsce. Dojechaliśmy jako ostatni. Poznań i Warszawa przyjechały dzień wcześniej, a tym samym zajęły najlepsze klasy opróżnionej dla nas szkoły podstawowej. Wpis zawiera wulgarne słownictwo - dostep tylko dla osób pełnoletnich.
Tutaj kupisz ciekawe fototapety do kuchni od Agaton Studio które można umieścić między wiszącymi szafkami i blatem roboczym. Fototapety dopasowywane do indywidualnych wymiarów.